Pałac Myśliwski w Antoninie
Pałac myśliwski w Antoninie (woj. wielkopolskie) - to miejsce magiczne, do którego się powraca. Są takie miejsca na ziemi, które bogowie obdarzyli szczególnymi względami, które przyciągają sławy, są natchnieniem dla artystów. Do takich miejsc należy Antonin, pięknie położony wśród lasów między Ostrzeszowem a Ostrowem, do którego chętnie ściągają miłośnicy muzyki, kultury, przyrody spokoju i nostalgii chwili
Wśród starego traktu rozciągały się niegdyś wielkie połacie lasów. Nieopodal rozwidlenia dróg, z których jedna biegnie do Wrocławia, druga zaś na Śląsk, właściciel tychże włości, książę Antoni Radziwiłł postanowił wybudować dla siebie letnią siedzibę. Zadanie to powierzył wybitnemu niemieckiemu architektowi Karlowi Fryderykowi Schinklowi i 1824 roku powstał modrzewiowy pałacyk, w którym książę wraz z całą swoją rodziną prowadził ożywione życie towarzyskie i artystyczne.
Bo trzeba wiedzieć, ze książę Antoni nie tylko piastował godność namiestnika królewskiego Wielkiego Księstwa Poznańskiego, ale był także wielkim miłośnikiem sztuki, rysownikiem, kompozytorem i wiolonczelistą. Rezydencję namiestnika odwiedzały nierzadko znakomite osobistości ze świata polityki, kultury i sztuki, sam zaś Radziwiłl, twórca muzyki do "Fausta" Goethego gustował - jak wspomnieliśmy - w roli mecenasa sztuk pięknych. Z tych to, a i wielu innych powodów był postacią znaną, szanowaną i bardzo wpływową. Jego artystyczna dusza dała o sobie znać, gdy zaprosił do wnętrz pałacowych młodziutkiego, ale owianego już sławą, Fryderyka Chopina. W leśnym domostwie Radziwiłłów czas upływała w sposób urozmaicony; zajęty głównie muzyką Chopin grał, dawał lekcje młodziutkiej księżniczce Wandzie, rozmawiał z gospodarzem o zawiłościach sztuki kompozytorskiej i... tworzył.


























































































